kiedy sama ze sobą.
"Wiesz.
Zaufaj mi, jak chcesz.
Zaczaruj mnie, jak chcesz.
Pokochaj, kiedy ja, sam ze sobą kłócę się.
Oddychaj dla mnie.
Spójrz czasem w oczy me.
Zastanów się."
2007-10-06 17:33:17 skomentuj (3)
Nie wiesz?
Nieraz uciekasz przed światem wgłąb siebie.
I nie wiesz, że właśnie tam jesteś w samym środku zła.
2007-09-22 23:11:06 skomentuj (4)
jeszcze troche.
Ta wiadomość biegła szybko ze sztyletem po drucie,
jak tancerka z parasolem po linie...
I zdyszana dobiegła w określonej godzinie...
Aby mnie zabić w określonej minucie...
Ostrze przeszło
nie naruszająśc kości. - Nie ma za co,
mój drogi, nie ma za co. - Nie wiem
i nie chcę wiedzieć, która to godzina...
czuję pustkę.
2007-04-30 22:53:47 skomentuj (4)
Powiem.
Powiem, że Cię kocham ile razy zechcesz, ale to tylko przypomni nam, że miłość nie wystarczy.
2007-04-21 12:54:39 skomentuj (3)
Nie zrozumiałe?
"A jeśli chcesz,
zniknę jak deszcz
w dalekich, siwych włosach drzew
i nie odnajdziesz mnie."
2007-04-17 00:07:34 skomentuj (3)
Zły sen...
"Nie bój się... To tylko sen. W sen nie trzeba wierzyć. Zobacz teraz jestem tu. Cały z Tobą, cały Twój.
Choć noc, choć mrok...
Dla nas wszystko już jasne.
Więc jak mam spać? Kiedy wiem, że nie zaśniesz?"
I'm sorry for blaming you ...
A.
2007-02-12 10:56:19 skomentuj (1)
To dla przyjaciół i bliskich...
Nie liczyłam na skrzydla
to było by zbyt proste
chciałam tylko mieć siłe
by móc wznieść się i bez nich...
nie liczyłam na bezpieczną zatokę
chciałam mieć tylko odwage
aby nie bać się pływać między rekinami...
Dlaczego mój krzyk odbija się o mury echa?
Nawet ono nie słucha
i nikt już nie czeka...
może ja nie istnieję
a strach jest tylko złudzeniem,
nie ważne czy wołam
czy cicho w kącie siedzę...
może nigdy mnie nie było
i nigdy nie będzie
ide przez życie sama
życie jak życie każdy ma swoje
ale to nie oto chodzi
choć wokół mnie tyle ludzi
jestem samotna
rozmawiam z nimi
śmieje się
ale po co?
czy warto?
możliwe ze za rok
nie bede ich znać
możliwe że za rok
nie będą chcieli mnie znac...
ludzie są fałszywi
na szczęście nie wszyscy
nie jestem aktorką
nie moge zagrać w tej sztuce
więc prosze pozwolcie mi wyjść
to prawda, już nie wróce...
świat sie nigdy nie zmieni
trawa zawsze będzie zielona
niebo- niebieskie
ludzie zawsze będą fałszywi
a ich spojrzenia takie ciężkie...
"fałszywych hien dookoła wielkie stado, przyjaźnie bez sensu zakończone zdradą.. życie pokazało mi swą najbrudniejszą twarz wiele razy ..."
Jak to dobrze że mam Ciebie :*
2006-07-12 22:43:09 skomentuj (2)
Ach...
Jak wspaniale jest poprostu żyć
Wpatrywać się w powietrze
W ciągu dnia widzieć słońce
W nocy gwiazdy
Przyglądać się kwiatom,
Bacznie obserwować dzici
Dawać się ponieść fantazji...
Robić to co sprawia przyjemność
Myśleć o pięknych chwilach...
Być zadowolonym.
* to właśnie wakacje.
2006-07-05 14:05:55 skomentuj (4)
Co Ty na to? :]
Postaramy się... stawić czoła przeszkodom!
1 - rok
=
3 - kwartały
=
12 - miesięcy
=
365 - dni
=
8760 - godzin
=
525600 - minut
=
31536000 - sekund
...chcę więcej!
"Stój przy mnie mój Aniołku!"
~~
*piecze mnie nos! =P
2006-06-26 23:20:42 skomentuj (2)
Ciemne hmury kłebią się nad głową...
Nie przeproszę...
Tak jak Ty, nie zrobiłam nic złego...
Nie rozumiem...
Smutno mi.
Jesteś dla mnie wszystkim.
Czekaj na mnie proszę... =(
2006-06-23 11:30:16 skomentuj (1)
Tak sobie leci czas kap, kap, kap...
Dni kolejne uciekają...
I znów wiosna...
Nowa.
Całkiem inna.
Wciąż tęsknię do Ciebie Skarbie. Pragnienie dotyku i spojrzeń, potrzeba bliskości są ogromne...
Tak sobie myślę i smutno mi że Cię nie ma, przymykam oczy i niemal czuje Twój dotyk...
Chciałabym już na łące pełnej kwiatów z Tobą być.
Przytulić się do Twojego ciała i zapachu.
Wypełnić cały mój świat.
I być tak szczęśliwa, spoglądając na panoramę, wiedząc, że oglądasz ją będąc tuż przy mnie.
I spojrzeć po chwili na Ciebie by przekonać się że to prawda.
Jesteś tu...
Tu i teraz, ze mną...
znowu wygraliśmy swoje szczęście.
Czas nie gra roli... nie musimy się bać.
Co ten rok nam przyniesie?
Nie wiem.
Chce tylko się wtulić w Ciebie, bez słów.
Przymknąć oczy i trwać pośród zmieniających się pór roku...
2006-04-28 19:58:59 skomentuj (5)
[*]
I była w Nim cicha radość
Niekiedy cicha i wielka.
I był w Nim cichy smutek
Milczący i wielki.
I nawiedzał Go nieraz gniew
na widok szatańskich nękań
narodów lub ludzi
polowań na zagubione owce.
I wtedy przestawał milczeć
Wypędzał z nas złe duchy.
Z latami stężała Mu na twarzy
Maska choroby
Tylko oczy wyrażały uczucia
Rozpalając się i gasnąc.
Tak zapamiętałem tę twarz błogosławioną.
[*]
2006-04-02 18:55:29 skomentuj (4)
PUZZEL #10
on -Ciągle pada... to dobry znak, kiedy zasnęła też padało...
Nie chce żyć bez niej... Bez możliwości bycia z nią, dotknięcia jej włosów... Mam nadzieje że niedługo umrę... i będę obok Niej...
Będę słyszał jak oddycha... będę widział jak się śmieje! Znowu poczuję jak to jest móc się o Nią troszczyć... wspierać Ją we wszystkim...
Chcę znowu newet na chwilkę poczuć Jej zapach, choćby za cenę dalszego istnienia...
Chcę znów być przy Niej...
2006-03-11 22:57:57 skomentuj (13)
Puzzel #9 /szpital/
on- Chciałem tylko powiedzieć, że jesteś najlepszą, najsłodszą, najpiękniejszą osobą, jaką w życiu spotkałem.
Nigdy nie znałem nikogo bardziej życzliwego.
A kiedy cię ujrzałem, coś się ze mną stało.
Nigdy ci nie mówiłem... ale zawsze pragnąłem Cię objąć... jak najmocniej.
Nie zasługuję na Ciebie. Ale gdybym mógł, przysięgam, że kochałbym Cię do końca życia.
ona- Mówiłeś coś?
on- Jesteś zmęczona... zaśnij.
ona- Dobranoc.
2006-02-05 11:29:39 skomentuj (12)
Puzzel #8
on- Stój! Nie biegnij, proszę. Nie opuszczę cię. Wiem, że mnie kochasz.
ona- Kocham. Nigdy tego nie czułam. Nigdy nie myślałam, że będę mieć szansę, a ty mi ją dałeś.
on- Więc czemu uciekasz?
ona- Bo to zaczyna się dziać.
on- Nie dbam o to.
ona- Jeśli teraz wyjdziesz, wszystko co było będzie doskonałe na zawsze.
on- Życie nie jest doskonałe.
ona- Wszystko co pozostanie, to twoja pamięć o mnie. A ja chcę być w tych wspomnieniach silna i piękna. Nie widzisz? Jeśli wiem, że zapamiętasz mnie w taki sposób, mogę stawić czoła wszystkiemu. Wszystkiemu. Jesteś moja nieśmiertelnością.
on- Chcę się tobą opiekować.
ona- Będzie ze mną w porządku. Wracam do szpitala. Oni wiedzą, że wracam. Musze to zrobić. Tak jak muszę wiedzieć, że ty odejdziesz i będziesz miał wspaniałe życie. Jedyne na które zasługujesz.
on- Chcę tylko ciebie.
ona- Jestem twoja... na zawsze. A teraz pozwól mi odejść.
on- Pokonamy go.
ona- Jego nie da się pokonać. Można tylko się mu poddać. Zamknij oczy. Kocham cię!
on- Kocham cię!
ona- Nie zapomnij o mnie proszę...
2006-02-02 20:33:19 skomentuj (8)
Puzzel #7
ona- Kocham Cię, Słyszałeś co powiedziałam? Kocham cię i nie wyjadę... Zostanę z tobą.
on- Już na to za późno.
ona- Nie! Zgadzam się ze wszystkim co powiedziałeś o tamtej nocy. I to mnie przestraszyło. Bałam się, że cię stracę. Ale bałam się jeszcze bardziej, że cię pokocham bo za każdym razem, kiedy... zaczynam kochać pojawia się ktoś i odbiera mi miłość... i to tak bardzo boli lecz mam już dosyć bania się.
on- A co będzie za pół roku? Skąd mam pewność, że będziesz szczęśliwa?
ona- A skąd mam pewność, że ty będziesz szczęśliwy? Skąd możemy to wiedzieć. Potrzebuję cię i jest mi na prawdę ciężko się do tego przyznać. Ale to o wiele prostsze niż myśl, że miałabym żyć bez ciebie. Chcę byśmy razem robili nasze pranie.
on- Przecież ty oddajesz swoje rzeczy do pralni...
ona- Już nie.
;)
2006-01-29 20:04:38 skomentuj (10)
Puzzel #6
ona- To co, jesteś zdenerwowany?
on- Nie.
ona- Więc o co ci w końcu chodzi?
on- Nie wiem. Wszystko się zmieniło.
ona- Ale myślałam, że rozmawialiśmy już o tym. Myślałam, że zgodziliśmy się, że nie chcemy by coś się zmieniło. Myślałam, że zgodziliśmy się, że popełniliśmy błąd będąc ze sobą. To było parę tygodni temu. Myślałam, że znów jesteśmy przyjaciółmi, myślałam, że...
on- A dlaczego to był błąd? Co było błędem?
ona- Ty i ja.
on- Dlaczego to był błąd? Jestem ciekaw.
ona- Już o tym rozmawialiśmy. Chcesz to znowu przerabiać? Jeśli chcesz rozmawiać to rozmawiajmy.
on- To był błąd tylko dlatego, że wszystko co związane ze sprawami miłości cię wpienia? Czy dlatego, że nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?
ona- Pocałowałeś mnie i... ja na to odpowiedziałam. Ale nigdy bym tego nie zrobiła wiedząc, ze to zrujnuje naszą przyjaźń.
on- Ja też bym tego nie zrobił.
ona- Gdybym mogła wszystko zmienić, zrobiłabym to.
on- To zmień wszystko i odłóż to na półkę gdzie leżą już twoje poprzednie przelotne romanse.
ona- Dlaczego mi to robisz?
on- Ta noc była dla mnie takim samym zaskoczeniem jak i dla ciebie. Ale bycie z tobą to jak udać się do miejsca, w którym nigdy się nie było.
Po tym jak usnęłaś ja leżałem wpatrując się w te... tanie fluorescencyjne gwiazdy, które masz na suficie i po chwili... zaczęły tworzyć wzór. Taki dziwny wzór świecący w nocy, który połączył nasz cały związek.
I po raz pierwszy wszystko wydawało się być dla mnie jasne. Jak jeden logiczny ciąg. Czułem, jakbyśmy byli najwspanialszym planem...jaki kiedykolwiek stworzono i ja nie miałem z tym nic wspólnego.
Bycie z tobą sprawiło, że czułem, że już nie muszę więcej niczego planować... bo na prawdę żyję. I że po raz pierwszy w życiu nie muszę ciężko pracować by być szczęśliwym. Że to się może wydarzyć.
Nic więcej mnie nie skrzywdzi tak bardzo jak twoja reakcja na to samo doświadczenie. Chcesz iść ze mną do clubu i udawać, że nic się nie wydarzyło. Ja tak nie potrafię. Przepraszam.
ona- Przepraszam. Ja... ja... Nie wiem co powiedzieć...
on- Nic nie musisz mówić. Muszę już iść...
ona- Zaczekaj prosze... PRZEPRASZAM...
on- Nie przepraszaj... to moja wina ze Cie pokochalem...
2006-01-25 20:09:50 skomentuj (11)
Puzzel #5
on- Nie rób tego.
ona- Czemu nie?
on- Bo mu nie ufam. Nie jest dość dobry dla ciebie.
ona- Tak, pewnie.
on- Bo jeszcze jakiś czas temu, byłem całkowicie zadowolony ze swego "samotniczego" życia... i wtedy pojawiłaś się ty. Pojawiłaś się ty i te dwie rzeczy wzajemnie się wykluczają...
ona- Czy Ty choć raz nie możesz powiedzieć, co tak naprawdę czujesz?
on- No dobrze.
Bo...
Bo jestem zazdrosny jak diabli.
Nie mógłbym patrzeć na ciebie z kimś innym. Nie mógłbym patrzeć na ciebie z innym mężczyzną.
Nie tylko pokochałem Twój pocałunek...
ale także...
Jestem tak cholernie uzależniony od przebywania w pobliżu ciebie.
ona- Nigdzy Cię nie zrozumię...
2006-01-22 13:13:35 skomentuj (4)
Puzzel #4
on- Więc to w porządku, jeśli oszukuje się z dobrych przesłanek?
ona- Według mojej teorii mówienie prawdy nie zawsze jest dobre, a kłamanie nie zawsze jest złe.
Jeśli powiedzenie prawdy kogoś zrani, kłamstwo może być dobre.
Dobre rzeczy mogą mieć za podstawę kłamstwo, a złe prawdę.
Chociaż czasami mówienie częściowej prawdy jest tym samym, co kłamanie.
on- A to dobre czy złe?
ona- Nie wiem.
Ta część teorii jest mi raczej nieznana.
2006-01-17 20:36:21 skomentuj (5)
Puzzel #3
ona- Myślę, że nic z tego nie będzie...
on- - Pozwól mi skończyć ...jestem może jedyną osobą na świecie, - która wie, że jesteś najwspanialszą kobietą na ziemi. Może tylko ja wiem, jak niezwykłą osobą jesteś i jak bardzo kochasz życie. Jak cudowne jest wszystko co sobie pomyślisz. Że nie ma w Tobie złości, ani złych zamiarów. Większość ludzi tego nie dostrzega. Patrzą na Ciebie, gdy ich mijasz – i nie rozumieją, że spotkali najwspanialszą istotę pod słońcem. To, że ja to rozumiem, sprawia, że jestem dumny... z siebie.
ona- Pójdę już...
2006-01-14 12:15:49 skomentuj (7)
Puzzel #2
ona- Czego chcesz?
on- Przepraszam, że Cię obudziłem.
ona- Nie spałam.
on- Co za szczęście.
ona- Możesz mi powiedzieć co tu robisz?
on- Musiałem się z Tobą zobaczyć.
ona- Ponieważ...?
on- Uspokajasz mnie. Lepiej się czujesz siedząc na krawężniku przed Twoim domem niż gdziekolwiek indziej na świecie.
ona- Przestań!! Dlaczego nie mogę mieć normalnego chłopaka? Zwykłego faceta, który nie byłby wariatem?
on - ...
ona- Wejdź, tylko postaraj się wyjątkowo nie być sobą.
on- Obeszlibyśmy się bez Twoich życiowych mądrości.
ona- Może...
on- Chodźmy na spacer...
ona- Jest czwarta rano. To jakieś szaleństwo. Nie uważasz?!
on- Skoro tak... może wolisz spać?
ona- Jeśli nie masz nic przeciwko...
on- Moze mógłbym na Ciebie popatrzeć?
ona- A nie mógłbyś już iść?
on- Dobrze... jeszcze raz przepraszam.
ona- Idź już...
[BRAK związku Z życiem]
[poprostu zafascynowanie różnorodnością miłości]
2006-01-12 20:49:29 skomentuj (6)
Puzzel #1
on - Mówią, ze życie jest krótkie. Mówią, że któregoś dnia obudzisz się i... tego dnia... Twoje marzenia, wszystko czego pragnęłaś... zniknie tak po prostu. Ludzie... ludzie... ludzie się zmieniają, sprawy się zmieniają, okoliczności się zmieniają... ja tylko... chcę by ten moment... teraz, dziś... to, co do Ciebie czuję... to jak wyglądasz... jak Cię widzę... Chcę żeby to zostało na zawsze.
ona - Tak będzie. Bez względu na wszystko zawsze mieliśmy siebie... Tak będzie i nic tego nie zmieni. Chcę, żebyś wiedział, że zawsze tu kogoś masz. Nigdy Cię nie opuszczę. Kocham Cię. Nigdy mnie nie opuszczaj.
on - Nie opuszczę.
ona - Nie opuszczaj.
on - Nie opuszczę, nie...
2006-01-09 10:27:12 skomentuj (10)
Harcerstwo... no tak...
zaczne od tego, że bolą mnie plecy na dole więc na 100% mam zapalenie "nerek"? albo czegoś tam na dole... =/
Ale było warto...!!
W sobotę o 4:50 [!!] wychodzę z wielkim plecakiem przed klatekę, a tam czeka już Efka... w... OKULARACH SŁONECZNYCH! [4:50 = ciemno!!]
-Ewa! W nocy nie chodzi się w okularach!
-Tak...? [z powagą] A kto tak powiedział?!
Tak więc Efka wyznacza nowe trendy! =P
W końcu jednak jakimś cudem dostaliśmy sie do Niegowici.
A tam każda z 30 dziewczynek:
-jest głodna
-nie wie gdzie jest wc
-nie moze znaleźć buta
-nie wie skąd brać wrzątek
-ma za mało jedzenia
-coś ją boli...
plus jeszcze kilka bonusów w postaci rozbitego 2 litrowego Kubusia w plecaku... braku śpiwora...
Ale udało sie nam opanować sytuacje...!
Nie licze oczywiście tego że wszystkie ciuchy mam w "świeczce"... dzieki komu...? Oczywiście dzięki Efce i Kaszynowi... =***
Ale zlot byłby nieudany gdyby nic się nie stało Konradowi... [współczuje!! naprawde!]
2005-10-23 20:24:13 skomentuj (7)
Czerwony tulipan.
Znowu te głupie pytania.
Jednak ciągle się uśmiecham.
W pewnej chwili zrobiło się niemiło.
Pieprzona cisza!
Chciałabym zniknąć...
...i znowu pytania!
Naokoło tyle obcych, bliskich twarzy...
2005-10-10 20:40:36 skomentuj (2)
Chcę...
Chcę być przez chwilę sama.
Chcę płakac do woli, śmiać się i krzyczeć, odarta ze wszystkich przyziemnych spraw.
Ale to niemożliwe.
Znowu beznadziejnie się pogrążyłam.
Jest źle... tak jak jest teraz, ale wiem też, że już nic z tym nie zrobię.
Źle będzie jeszcze długo... nie mówię że zawsze... ale wiem że długo.
Przeze mnie. I muszę się zacząć przyzwyczajać.
2005-09-20 23:12:22 skomentuj (4)
Wreszcie wiem...
Wreszcie wiem!!
Choć nie stało się nic
od dziś będę już wiedzieć...
Jak szeptem utulić szał
Jak myśleć by nie marzyć
Jak wierzyć i nie mieć nadzieji
Nie będzie prosić...
Będzie śmiać sie długo
i czasem płakać,
że musi iść spać
bo tak mało czasu ma by żyć...
2005-09-09 15:02:42 skomentuj (6)
! = !
I jest wyjście... !
2005-09-01 11:49:15 skomentuj (3)
Żyje swoim życiem tak sobie po cichu.
W moim pokoju, obok łóżka uschnęła mucha...
Urwałam jej skrzydełko...
Ciekawe gdzie teraz jest...
*tak strasznie mnie wszystko boli, nie moge sie ruszac...
2005-08-28 14:28:59 skomentuj (12)
Cisza...
Dookoła czarno...
Nikt nic nie mówi...
Mężczyźni w czarnych garniturach ostrożnie stawiają trumnę na podwyższeniu...
Cisza...
Słychać kroki księdza...
Krótka msza...
Łzy...
Pochód za trumną...
Idę ostatnia...
Tłum czarnych parasoli...
Straszny deszcz...
Słyszę jak ziemia uderza o wieko trumny...
Piekący ból w gardle...
Łzy mieszają się z deszczem...
Rozpacz ciśnie się na usta ale ucisk w gardle nie daje jej ujścia...
Wracamy...
Znowu idę ostatnia...
Zostawiliśmy ją tam... w wilgotnej ziemi...
"Niech Anioły zawiodą Cię do Raju..."
[*]
2005-08-04 23:45:03 skomentuj (8)
Mam już dość...
Nienawidze telewizji.
Nienawidze internetu.
Nienawidze dni.
Nienawidze nocy.
Nienawidze kobiet.
Nienawidze mężczyzn.
Nienawidze rodziny.
Nienawidze siebie.
Nienawidze życia.
Nienawidze...
Nienawidze...
Nienawidze...
Nienawidze...
Nienawidze...
Nienawidze...
Nienawidze...
Czy jestem aż tak zła...
*co raz gorzej ze mną.
DOPISANE: Umarła... Nie cierpiała... poprostu usnęła...
2005-07-29 20:48:17 skomentuj (4)